czwartek, 23 maja 2013

Marszałek MAREK JUREK w Kępnie!



ZAPRASZAMY na spotkanie z marszałkiem MARKIEM JURKIEM, które odbędzie się we wtorek 28 maja o godz. 16.30 w Domu Katolickim w Kępnie.
Temat spotkania:  SILNA POLSKA DLA CYWILIZACJI ŻYCIA


piątek, 17 maja 2013

I EDYCJA cyklu HISTORIA PO LEKCJACH - ZAKOŃCZONA:)


W UBIEGŁYM TYGODNIU ODBYŁ SIĘ OSTATNI Z ZAPLANOWANYCH SZESNASTU WYKŁADÓW Z CYKLU "HISTORIA PO LEKCJACH". DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM, KTÓRZY UCZESTNICZYLI W SPOTKANIACH Z HISTORIĄ NASZEGO REGIONU. DZIĘKUJEMY TAKŻE PANOM JÓZEFOWI I TOMASZOWI FRĄCKOWIAKOM, KTÓRZY CO DWA TYGODNIE UDOSTĘPNIALI PUB "GRAMOFON" MIŁOŚNIKOM HISTORII. 

Nasz cykl będzie kontynuowany po wakacjach. Zapraszamy już dzisiaj! Jesteśmy także otwarci na propozycje, co do tematyki wykładów w kolejnej edycji "Historii po lekcjach" ( propozycje można składać pod bieżącym wątkiem, na facebooku -Historia po lekcjach lub na kympno.pl). 

Poniżej prezentujemy relację z ubiegłotygodniowego wykładu wygłoszonego przez dr Marka Rezlera z Poznania.
Serdeczne podziękowania dla Pani Grażyny Gatner - autorki materiału prasowego!


POETA FORTEPIANU WIELKOPOLANINEM PO KĄDZIELI

8 maja 2013 r., w PUB-ie „Gramofon” w Kępnie Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne „Solidarni w działaniu” zorganizowało ostatnie spotkanie z cyklu „Historia po lekcjach". Spotkania tworzyły otwarte wykłady, których można było wysłuchać od września 2012 r. do maja 2013 r. Ich celem było propagowanie najciekawszych wydarzeń z dziejów naszego regionu. W majową środę zgromadzeni w Gramofonie mogli dzięki wykładowi dr Marka Rezlera uzyskać odpowiedź na pytanie, czy Fryderyka Chopina można nazwać Wielkopolaninem
Fryderyka Chopina uważa się za jednego z najważniejszych kompozytorów romantycznych. Był najsłynniejszym pianistą swoich czasów, często nazywanym poetą fortepianu. Biografia tego geniusza muzycznego poddawana jest wielu naukowym penetracjom. Badacze wskazują na wyraźne jego związki z Wielkopolską. Prawdę o tych związkach potwierdzają chociażby takie fakty jak: ukazanie się w 1825 roku w prasie poznańskiej pierwszej wzmianki o Chopinie, jedyny opublikowany portret artysty także pochodzi z poznańskiej gazety. Tutaj też wydrukowano pierwszą biografię kompozytora. Wielkopolskie korzenie jego matki stanowią ciekawą, fascynującą i ciągle nie do końca odkrytą historię.
- Nikt nie kwestionuje  więzi Chopina z rodzinnym Mazowszem czy Paryżem – mówił podczas wykładu Marek Rezler. Znacznie mniej wspomina się już o jego powiązaniach z Wielkopolską. A były one bardzo silne. Po kądzieli Chopin był Wielkopolaninem. Według tradycji (nieco podważonej niedawnymi badaniami Andrzeja Sikorskiego i Piotra Mysłakowskiego) matka kompozytora, Justyna Krzyżanowska, pochodziła z Wielkopolski, była ciotką generała Włodzimierza, uczestnika wojny secesyjnej w Ameryce – usłyszeli przybyli na ostatnie w tym roku szkolnym spotkanie odbywające się w ramach cyklu „Historia po lekcjach”. Bardzo trudne zadanie mają badacze, którzy konstruują drzewo genealogiczne rodziny matki Fryderyka Chopina. Stosunkowo niedawno ustalono, że rodzicami Justyny byli: Jakub Krzyżanowski i Antonina Kołomińska.
Matka Fryderyka w początkach XIX wieku mieszkała w Izbicy Kujawskiej, skąd przeniosła się do Skarbków, właścicieli Żelazowej Woli, z zadaniem uporządkowania ich spraw gospodarskich. –Tak więc polski kompozytor przyszedł na świat w jednej z dworskich oficyn Kaspra Skarbka – podkreślał prelegent, który tego dnia obalił wiele mitów wpisanych na stałe w biografię Fryderyka Chopina. Jego matką chrzestną została Anna ze Skarbków Wiesiołowska, która zamieszkała w południowej Wielkopolsce, w Strzyżewie koło Antonina. -Zatem, wobec dziewiętnastowiecznego kultu dla więzi rodzinnych, okazji i powodów do wypadów z Żelazowej Woli w Poznańskie, było aż nadto wiele - i państwo Chopinowie z tego korzystali, a z nimi i kompozytor, który w Wielkopolsce bywał dość często – kontynuował Marek Rezler, akcentując w ten sposób związek kompozytora z naszym województwem.
Potwierdzeniem tego faktu są ponadto kontakty Fryderyka Chopina i jego rodziny z księciem Antonim Radziwiłłem, namiestnikiem Wielkiego Księstwa Poznańskiego – zamiłowanym kompozytorem i muzykiem amatorem. Moment poznania księcia również obrósł w romantyczną legendę, która ich pierwsze spotkanie umieszcza w Wilanowie, tymczasem panowie poznali się owszem w Warszawie, ale w jednym z salonów. -Jednak największe zaciekawienie budzi sprawa domniemanego koncertu artysty w Białej Sali pałacu namiestnikowskiego w Poznaniu, w październiku 1828 roku – mówił Marek Rezler. W tym miejscu zgromadzeni usłyszeli od gościa wiele faktów, które temu przeczą.
Prawdziwość tego faktu przez wiele lat utrwalały: informacja pochodząca z biografii Chopina, opracowanej przez Marcelego Antoniego Szulca („Fryderyk Chopin i utwory jego muzyczne”, Poznań 1873) oraz obraz Henryka Siemiradzkiego (znany głównie z reprodukcji) przedstawiający koncert Chopina u Antoniego Radziwiłła.
Takiej dyskusji nie podlegają już wizyty Fryderyka u księcia w Antoninie koło Ostrowa Wielkopolskiego. Znawcy jego biografii odnotowują sześć takich odwiedzin, do najdłuższych należała wizyta od 26 października do 4 listopada 1829 roku. Pamiątką po tych wydarzeniach jest odbywający się w Antoninie co roku we wrześniu festiwal pn. „Chopin w barwach jesieni”.
Historycy medycyny – podkreślał przybyły na wykład gość – obalają też rozpowszechnioną przyczynę śmierci kompozytora. -W tradycji utrwaliło się przekonanie, że Chopina unicestwiła gruźlica - podobnie jak jego kilkunastoletnią siostrę Emilkę – mówił Marek Rezler. Tymczasem zmarł nie na gruźlicę, lecz na dającą bardzo do niej podobne objawy mukowiscydozę - chorobę genetyczną, do dziś nieuleczalną, choć rozpoznawaną. 
Wykład Marka Rezlera – jak wszystkie poprzednie – okazał się ciekawą formą spędzania wolnego czasu. Prelegent w sposób humorystyczny i jednocześnie frapujący jednoznacznie określił związki wielkiego Fryderyka z Wielkopolską.

Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne „Solidarni w działaniu”, kończąc przed wakacjami swój cykl „Historia po lekcjach”, nadało właścicielowi PUB „Gramofon” w Kępnie – Józefowi Frąckowiakowi tytuł Honorowego Członka Stowarzyszenia. -Jesteśmy  wdzięczni panu Józefowi za bezpłatne udostępnianie nam swojego lokalu nie tylko na historyczne spotkania. Mamy w pamięci również inne formy pomocy, dlatego od dzisiaj pan Józef Frąckowiak staje się Honorowym Członkiem naszej organizacji. W ten sposób wyrażamy swoją wdzięczność za życzliwość i dobro, które charakteryzowało naszą współpracę – mówiła Jolanta Jędrecka -prezes „Solidarnych w działaniu”. -Całe życie działam niekonwencjonalnie – podkreślał z kolei wyróżniony. Wymarzyłem sobie, aby mój lokal nie był tylko pubem, ale i miejscem spotkań ludzi o różnych twórczych pomysłach, służących naszemu miastu. Każdy kto ma pomysł na działalność z zakresu kultury znajdzie u nas wsparcie – akcentował Józef Frąckowiak.

Historyczne kępińskie spotkania po lekcjach dobiegły końca, teraz należy mieć tylko nadzieję, że od września zostaną z podobną pasją organizatorów wznowione i prowadzone oraz mile przyjęte przez uczestników-entuzjastów regionalizmu, którzy tworzyli niezapomniany klimat środowych wieczorów.
Grażyna Gatner

poniedziałek, 6 maja 2013

Ostatni przed wakacjami WYKŁAD z HISTORII

"FRYDERYK CHOPIN WIELKOPOLANINEM ?" Odpowiedzi na to pytanie udzieli nam pan dr MAREK REZLER podczas OSTATNIEGO przed wakacjami wykładu w naszym cyklu "Historia po lekcjach".
Będzie, jak mówi M.Rezler, "trochę na luzie" :) muzyka, slajdy i mnóstwo ciekawych informacji z życia Wielkiego Kompozytora.

ZAPRASZAMY do GRAMOFONU w środę 8 maja, godz. UWAGA ! 
17.00!!

sobota, 27 kwietnia 2013

W OBRONIE WIARY I POLSKIEJ TOŻSAMOŚCI


Zbliżamy się do końca naszego cyklu "Historia po lekcjach". Przed wakacyjną przerwą zapraszamy jeszcze 8 maja na spotkanie z dr MARKIEM REZLEREM, który opowie nam co łączyło Fryderyka Chopina z Wielkopolską:) Poniżej przedstawiamy obszerną relację z ostatniego wykładu STANISŁAWA KOWALSKIEGO. Bardzo dziękujemy Pani GRAŻYNIE GATNER za obecność na naszym spotkaniu i poniższy tekst!

             17 kwietnia 2013 r. w PUB-ie „Gramofon” w Kępnie można było wysłuchać i wziąć udział w dyskusji na temat „Roli kościoła katolickiego w Kępnie w walce z germanizacją i prześladowaniami w okresie PRL w latach 1945-1989”. Wykład wygłosił Stanisław Kowalski, mieszkaniec Kępna, wieloletni nauczyciel LO im. mjr H. Sucharskiego oraz były dyrektor Gimnazjum nr 2 im. K. K. Baczyńskiego w Kępnie. Spotkanie zorganizowało Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne „Solidarni w działaniu” w ramach przedsięwzięcia znanego pod nazwą „Historia po lekcjach”

„Historię po lekcjach" tworzy cykl otwartych wykładów, w których można uczestniczyć od września 2012 r. do maja 2013 r. Celem spotkań jest propagowanie najciekawszych wydarzeń z dziejów naszego regionu. -„Historia jest nauczycielką życia” - co dziś znaczy to powszechnie cytowane zdanie? – pytają na swojej stronie działacze „Solidarnych w działaniu”. Spotkania w kępińskim „Gramofonie” są próbą odpowiedzi na postawione w ten niekonwencjonalny sposób pytanie. Kościół katolicki w Kępnie odegrał ogromną rolę zarówno w walce z germanizacją jak i z władzą totalitarną w latach 1945-1989 – zaznaczył już na wstępie Stanisław Kowalski.

Kościół katolicki w Kępnie w czasach zaborów

Poszczególni proboszczowie i księża swoją patriotyczną postawą dawali przykład, jak przeciwstawić się najpierw naporowi niemieckiemu, później sowieckiemu. Zgromadzeni w „Gramofonie” poznali działania kępińskiej parafii pw. Świętego Marcina na rzecz krzewienia polskości. W czasach zaborów kościół katolicki podejmował wiele działań zmierzających do rozbudzania narodowej dumy i świadomości przynależenia do narodu polskiego. Zachowania takie można było zaobserwować na wielu, często odmiennych, płaszczyznach. Na terenie Kępna działały wówczas polskie organizacje, do których między innymi należały: Bractwo Wstrzemięźliwości (założone przez proboszcza Józefa Webera) i Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia Św. Wincentego a`Paulo (inicjatorem był proboszcz Józef Iwaszkiewicz). W 1870 roku do Bractwa należało 1577 katolików, podczas gdy parafia liczyła wówczas 2194 wiernych. Kępińscy księża podejmowali też działania w obronie języka polskiego. W 1874 roku proboszcz Józef Iwaszkiewicz został usunięty z kępińskiego progimnazjum za naukę religii w języku ojczystym, w 1878 roku ks. Walentego Śmigielskiego przetrzymywano w areszcie za opór wobec bezprawnych ustaw majowych. Z kolei ks. Jan Jurek (proboszcz parafii w latach 1888-1901) czynił starania o przywrócenie języka polskiego w nauczaniu religii, w tej sprawie wysłał nawet pismo do Rejencji w Poznaniu – podkreślał w swoim wystąpieniu Stanisław Kowalski. Duże zasługi na rzecz rozwoju parafii i polskości przypisać należy proboszczowi Ignacemu Nowackiemu, postaci wyjątkowej pod każdym względem. –Kiedy obejmował parafię władze kościelne postawiły przed nim trzy zadania: rozbudzenie ducha religijnego, budowę nowego kościoła i ratowanie mowy polskiej – wyjaśniał profesor Kowalski. Z tych zadań kępiński proboszcz wywiązał się całkowicie (1905-1907 r. - powstanie Domu Katolickiego, 1906 r. pobudowanie Groty Matki Boskiej, 15.10.1911 r. – konsekracja nowo wybudowanego kościoła, inicjator wielu stowarzyszeń działających między innymi na rzecz ratowania języka polskiego: Bractwo Świętego Stanisława Kostki, Związek Młodych Polek, Towarzystwo Robotników Katolickich, Towarzystwo Tomasza Zana, Towarzystwo Terminatorów). W 1906 roku - w czasie strajków szkolnych - kępiński proboszcz odczytał list ks. arcybiskupa Floriana Stablewskiego w sprawie nauki religii w języku niemieckim, do którego dodał własny komentarz, mówiąc że: „Prawdy katechetyczne należy dziatwie podawać w języku ojczystym – podkreślał wykładowca.

Kościół katolicki w Kępnie w czasach PRL-u – lata 1945-1989

Historia wykazuje, że kępnianie mają szczęście do proboszczów. Następną wielką postacią, z biografią której można się było zapoznać tego wieczoru, był ks. prałat Marian Magnuszewski. –Władza ludowa w początkowym okresie swoich rządów stwarzała pozory współdziałania z Kościołem katolickim, by przekonać społeczeństwo polskie, że stosuje politykę tolerancji i przestrzegania wobec obywateli prawa do wolności sumienia i wyznania – wprowadzał w drugą część swego wykładu Stanisław Kowalski. Wkrótce aktywność księży w życiu publicznym zaczęła władzy ludowej wyraźnie ciążyć. Podjęto wiele represyjnych kroków wymierzonych przeciwko kościołowi. W takich warunkach przyszło też prowadzić działalność duszpasterską w Kępnie ks. prałatowi Magnuszewskiemu. -4 grudnia 1949 roku w ramach struktur Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Kępnie powstaje V Referat, który zajmował się jedynie inwigilacją duchowieństwa katolickiego – kontynuował wykładowca. W tym czasie wchodzi w życie wiele rozporządzeń, np. 9.04 1949 r. starosta kępiński wydaje zakaz wywieszania flagi narodowej w święto Bożego Ciała, 15.03. 1953 r. - przymusowy wyjazd ks. prałata Magnuszewskiego z Kępna, 25.08. 1953 r. przesłuchanie ks. proboszcza w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa i nakaz opuszczenia miasta. Mimo trudnych politycznie warunków 23.03.1947 r. sprowadzono do Kępna zwłoki księdza dziekana Ignacego Nowackiego, we wrześniu 1961 roku w naszym mieście odbyły się uroczystości związane z 50-leciem budowy kościoła parafialnego z udziałem metropolity poznańskiego ks. arcybiskupa. Antoniego Baraniaka, 9 września 1962 roku pielgrzymka na Pólko (udział około 5000 wiernych), 22 kwietnia 1966 roku Kępno nawiedziła kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. W uroczystościach brały udział tłumy parafian. -W latach pięćdziesiątych XX wieku do organizacji katolickich działających w naszym mieście (np. Żywy Różaniec, Krucjata Eucharystyczna, chór kościelny, Koło Ministrantów, Parafialny Caritas) należało 3329 osób, co stanowiło około 1/3 parafian. Samo Kępno liczyło wówczas 8101 mieszkańców, z czego 8063 stanowili katolicy - podsumowywał ten okres Stanisław Kowalski. Ksiądz prałat Marian Magnuszewski ma piękny życiorys, który podczas środowego spotkania również został przypomniany. Mówiąc o historii kępińskiej parafii pw. świętego Marcina, nie sposób nie wspomnieć o ks. prałacie Zbigniewie Rapiorze, czyli o latach 1983-1992. Ten okres pamiętali już prawie wszyscy zebrani w PUB-ie „Gramofon”. Czas ten wywołał ożywioną dyskusję. Wspominano: Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej (pierwszy 12-18 listopada 1984 r.), obchody 300-lecia powstania parafii w Kępnie, na które przybył metropolita poznański ks. arcybiskup Jerzy Stroba, 75-lecie istnienia i konsekracji świątyni kępińskiej, stan wojenny i rolę, jaką odegrali w nim kępińscy kapłani. W spotkaniu udział wziął ks. kanonik Krzysztof Nawrocki, który dzielił się wspomnieniami ze swojej posługi kapłańskiej nie tylko w kępińskiej parafii.

-Cieszę się z udziału pana profesora w naszych lekcjach historii – mówiła na zakończenie spotkania Jolanta Jędrecka, prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego „Solidarni w działaniu”. Pan Stanisław Kowalski wygłosił już u nas wcześniej wykłady na tematy: „Społeczeństwo kępińskie w walce z pruskim zaborcą”, „Życie polityczne w Kępnie w latach 1920-1939”. Dzisiaj jego wystąpienie prawie kończy nasze spotkania realizowane pod hasłem „Historia po lekcjach”. Mówię prawie kończy, bo przed nami ostatni wykład dr M. Rezlera z Poznania, na który zapraszamy 8 maja br. Mam nadzieję, że zgromadzi on entuzjastów dziejów naszego rejonu. Tym razem będziemy próbowali zgłębić problem „Fryderyk Chopin Wielkopolaninem?” Odpowiedź możemy uzyskać, uczestnicząc w majowym wykładzie dr Rezlera.

Scenerię spotkania tworzyły zdjęcia i fotografie obrazujące dzieje parafii pw. św. Marcina. W ten sposób zebrani mogli przypomnieć sobie część wystawy przygotowanej na obchody jubileuszu 100-lecia istnienia najstarszego w Kępnie kościoła katolickiego. Wykład nie tylko chronił fakty historyczne przed zapomnieniem, ale przede wszystkim stworzył okazję do wspomnień i refleksji, z którymi chętnie tego popołudnia dzielono się między sobą. Jeszcze raz okazało się, że wypowiedź „Historia jest nauczycielką życia” ma swoje głębokie uzasadnienie.
17 kwietnia 2013 r. w PUB-ie „Gramofon” w Kępnie można było wysłuchać i wziąć udział w dyskusji na temat
                                                                                                                                         Grażyna Gatner

Prelegent Stanisław Kowalski
             







Fragmenty wystawy fotograficznej przygotowanej na uroczystość 100 lecia Kościoła pw.Św.Marcina w Kępnie w 2001r.
 






wtorek, 12 marca 2013

Spotkanie z ks.Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim za nami


    W ubiegły piątek 8 marca w godzinach popołudniowych gościliśmy w Kępnie szczególnego Gościa – ks. Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego. Ten znany ksiądz – społecznik, poeta, opozycjonista, a także znawca historii Kresów Wschodnich przybył do naszego miasta na zaproszenie Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego „Solidarni w działaniu”. 
Na spotkanie w Domu Katolickim przybyło około 80 osób, które chciały  posłuchać prelekcji ks.  Tadeusza na temat przemilczanych faktów związanych z ludobójstwem Polaków zamieszkujących Kresy Wschodnie podczas II wojny światowej. 
Spotkanie rozpoczęło się gromkim przywitaniem Gościa. Następnie ksiądz Tadeusz opowiedział o sobie i swojej codziennej pracy duszpasterskiej w Fundacji im. Brata Alberta w Radwanowicach koło Krakowa. Podczas prelekcji ks. Isakowicz-Zaleski prezentował zdjęcia będące podsumowaniem Jego badań nad rozwojem współczesnego ukraińskiego nacjonalizmu i kultu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. Prezentacja ta była wstępem do tematu spotkania i próby odpowiedzi na pytanie: dlaczego temat ludobójstwa na Kresach Wschodnich jest w dalszym ciągu w Polsce przemilczany?
Ks. Tadeusz podkreślał wielokrotnie, że zbrodnie i kult UPA dotyczą tylko części Ukrainy. „Ludobójstwa dokonano w Galicji Wschodniej i na Wołyniu. Za rzeką Zbrucz go nie było, więc i kultu tam nie ma” – mówił nasz Gość. 
Dramatem ofiar ukraińskich nacjonalistów jest jednak to, że „elity III RP nie mają odwagi mówić o tej zbrodni”. Jak wyliczyli historycy, na samym Wołyniu zostało zamordowanych 60 tys. Polaków, zaś ok. 100 tys. poza Wołyniem. Najwięcej mordów dokonano latem 1943. Często miały one miejsce w niedziele. Ukraińcy wykorzystywali fakt, że ludność polska gromadziła się podczas mszy w kościołach, więc kościoły były otaczane, a wierni przed śmiercią niejednokrotnie torturowani w okrutny sposób. Ks. Isakowicz zwrócił uwagę na to, że w tym roku przypada 70 rocznica tzw. krwawej niedzieli. O świcie 11 lipca 1943r. oddziały UPA dokonały skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości. Po otoczeniu wsi, by uniemożliwić mieszkańcom ucieczkę, doszło do rzezi i zniszczeń. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni. Polskie wsie po wymordowaniu ludności były palone, by uniemożliwić ponowne osiedlenie. Była to akcja dobrze przygotowana i zaplanowana. 

Następnie Gość odwołał się do swoich osobistych wspomnień opowiadając, jak to wioskę Jego ojca, Korościatyń, wymordowali członkowie UPA - ponad 150 osób zostało zabitych siekierami, a najmłodsza ofiara zaledwie miesiąc. Ojciec księdza wspominał w swoim pamiętniku, że tamtych ludzi zamordowano dwa razy - raz siekierami, drugi raz, gdy ich cierpienie przemilczano...
Jak podkreślał ks. Isakowicz polskie instytucje państwowe samodzielnie nie zrobiły nic, aby wesprzeć sprawę upamiętniania rzezi wołyńskiej. Wszystkie inicjatywy ( stawianie krzyży, pamiątkowych obelisków, pomników) w praktyce przeprowadziły osoby prywatne.
 
Podczas spotkania padały także pytania „z sali”. Odpowiadając na nie nasz Gość mocno podkreślał, że nie można dobrych relacji z Ukrainą budować w oparciu o kłamstwo, a ofiarom mordów na Kresach Wschodnich należy się przede wszystkim prawda i pamięć.
 
„Dobrze się stało, że taki gość odwiedził nasze prowincjonalne miasto. Jestem pod wrażeniem postawy ks.Isakowicza, który podjął się misji walki o prawdę - szczególnie w czasach ogłupiania nas przez media…” - mówił jeden z uczestników spotkania, oczekujący w kolejce po autograf ks. Tadeusza – autora wielu książek o tematyce historyczno-patriotycznej. Dochód ze sprzedaży książek zasilił  konto Fundacji im. Brata Alberta.

Ps. Dziękujemy ks. Proboszczowi Jerzemu Palpuchowskiemu za udostępnienie Sali w Domu Katolickim.

Jolanta Jędrecka
Prezes „Solidarnych w działaniu”

"Przemilczany temat ludobójstwa na Kresach Wschodnich"
Podczas spotkania  padło wiele pytań...
Organizatorzy w towarzystwie ks. Isakowicza-Zaleskiego

niedziela, 3 marca 2013

To już DWUNASTY wykład z historii!

Czy Piłsudski rzeczywiście nie lubił Wielkopolski? 

Odpowiedzi na to pytanie będziemy poszukiwać wspólnie
z dr Markiem REZLEREM z Poznania w najbliższą środę 6 marca, podczas kolejnego - dwunastego już wykładu z cyklu
Historia po lekcjach

ZAPRASZAMY do KLUBU GRAMOFON! GODZ. 17.30

GOŚĆ SPECJALNY w KĘPNIE

Z przyjemnością informujemy, że nasze zaproszenie do odwiedzenia Kępna przyjął Ks.TADEUSZ ISAKOWICZ-ZALESKI.
Zapraszamy na spotkanie w PIĄTEK 8 MARCA, godz.18.00 w Domu Katolickim w Kępnie.