poniedziałek, 12 września 2016

SPOTKANIE Z JOANNĄ LICHOCKĄ...

...było ostatnim spotkaniem organizowanym przez nas niemalże rok temu... Aby chronologii stało się zadość wspominamy to wydarzenie prezentując plakat o spotkaniu, które zgromadziło w Gramofonie dużą grupę zainteresowanych. Dziś Pani Lichocka jest posłem na Sejm RP:)


niedziela, 22 lutego 2015

DZIEŃ PAMIĘCI ŻOŁNIERZY NIEZŁOMNYCH

"Ponieważ żyli prawem wilka
historia o nich głucho milczy"
                                                     Zbigniew Herbert "Wilki"

ZAPRASZAMY!


sobota, 21 lutego 2015

SOLIDARNA WSPÓŁPRACA :)


W imieniu Prawicy Rzeczypospolitej w Wielkopolsce zapraszamy  do Kalisza                 na spotkanie z Marszałkiem MARKIEM JURKIEM.



Eurodeputowany Marek Jurek był gościem naszego stowarzyszenia w maju 2013r.
Wiemy, że Pan Marszałek bardzo miło wspomina pobyt w Kępnie.
Wszystkich tych, którzy nie mogli wtedy uczestniczyć w spotkaniu, zachęcamy
do  wyjazdu do Kalisza.

czwartek, 6 listopada 2014

 

DZIĘKI PAŃSTWA GŁOSOM ZOSTALIŚMY RADNYMI. 

DZIĘKUJEMY i ODDAJEMY SIĘ DO PAŃSTWA DYSPOZYCJI!

 

Jolanta Jędrecka - Radna Powiatu Kępińskiego, 

                              przewodnicząca Komisji Budżetu i Finansów

Piotr Marciniak - Radny Rady Gminy w Baranowie

******************************************************

 

KANDYDUJEMY DO SAMORZĄDU!

Praca radnego to służba publiczna, służba w interesie ogółu mieszkańców Powiatu Kępińskiego.
Świadomi  tego oddajemy się do Państwa dyspozycji:)


   Jolanta JĘDRECKA - kandydatka do Rady Powiatu Kępińskiego


 


     

 

Piotr ADAMSKI - kandydat do Rady Powiatu Kępińskiego


     

 

 

Piotr MARCINIAK - kandydat do Rady Gminy BARANÓW

czwartek, 16 października 2014

RELACJA ZE SPOTKANIA Z JAROSŁAWEM GOWINEM

   

    We wtorek, 7 października 2014 r., do Kępna na zaproszenie Stowarzyszenia „Solidarni w działaniu” przyjechał Jarosław Gowin, polski publicysta i filozof, senator VI kadencji, poseł na Sejm VI i VII kadencji, od 2011 do 2013 minister sprawiedliwości, założyciel i prezes partii Polska Razem oraz przewodniczący Klubu Parlamentarnego Sprawiedliwa Polska. Entuzjasta wolnego rynku i aktywności obywatelskiej. Tego dnia kępiński Pub „Gramofon” zgromadził osoby, które chciały porozmawiać   o trudnych politycznych wyborach,  zjednoczeniu prawicy i rodzinie - tworzącej według Jarosław Gowin - wspólnotę narodową, kulturową           i ekonomiczną

Polityk, który stawia na rodzinę
 O godzinie 18.00 kępińskiego gościa powitali prezes Stowarzyszenia – Jolanta Jędrecka oraz - Piotr Adamski.Chciałbym, aby to spotkanie przybrało charakter swobodnej rozmowy na temat współczesnej Polski – mówił na wstępie wiceprezes „Solidarnych w działaniu”. Jak się wkrótce okazało, sugestia ta znalazła swoje odzwierciedlenie w atmosferze, jaką tego wieczoru można było odnaleźć w „Gramofonie’.  Jarosław Gowin - w swoim wprowadzeniu do dyskusji - zwrócił uwagę na trzy zagrożenia, z którymi muszą zmierzyć się Polacy w najbliższym czasie. –W 2050 roku będzie nas już o 8 mln mniej – mówił. W ten sposób zwrócił uwagę zgromadzonych na zagrożenie demograficzne. Jest nas coraz mniej, stajemy się państwem najstarszych mieszkańców w Europie. Aby zmienić tę tendencję, należy podjąć konkretne działania na rzecz rozwoju i dobra rodziny. –Nie jestem katolickim talibem, na jakiego kreują mnie niektóre media. Nie walczę też o państwo wyznaniowe. Zwracam jedynie uwagę na potrzebę doprecyzowania prawa służącego rodzinie, myślę tu o uregulowaniach prawnych dotyczących np. in vitro. To właśnie rodziny są fundamentem, na którym budujemy wspólnotę narodową, kulturową i ekonomiczną, warto o tym zawsze pamiętać - podkreślał. Zauważył, że w tej chwili w Polsce widzi konieczność wyrównania szans polskich przedsiębiorców z dużymi koncernami reprezentowanymi przez tzw. galerie bądź sklepy wielko powierzchniowe. –Należy stawiać czoło korporacjom europejskim – apelował. I jako jedno z możliwych rozwiązań w tej kwestii proponował obciążenie wszystkich przedsiębiorców - niezależnie od kraju, z jakiego pochodzą – takim samym podatkiem. -Zmierzamy do sprawiedliwego opodatkowania wszystkich firm prowadzących swą działalność w Polsce, dążymy do jednolitego podatku obrotowego, polskie firmy muszą konkurować z zagranicznymi na uczciwych, równych warunkach. W ten sposób Jarosław Gowin przeszedł do zagrożenia gospodarczego, któremu musi stawić czoła nasz kraj. W tym kontekście mówił o szerzącej się biurokracji, absurdalnych pakietach prawnych, np. o unijnej dyrektywie ograniczającej emisję gazów cieplarnianych pochodzących m.in. z dużych zakładów przemysłowych. Zwrócił też uwagę na zarobki Polaków. –Zarabiamy cztery razy mniej niż mieszkańcy Europy Zachodniej, pobieramy więc 25% zarobków zachodnioeuropejskich – podkreślał. Trzecim zagrożeniem dla Polski staje się neoimperializm rosyjski.
            W drugiej części spotkania zebrani dzieli się z kępińskim gościem swoimi spostrzeżeniami na temat bieżącej polityki. Rozmawiano o braku odpowiedzialności politycznej,  zmianach, jakie powinny nastąpić w Polsce. Zastanawiano się, dlaczego w naszym kraju istnieje tak wielka dowolność w interpretacji prawa. Jak wymusić na adwokatach moralność? – pytał jeden z uczestników debaty. Oczywiście, nie obyło się i bez dyskusji na temat jednoczenia się prawicy, wspólnych list w wyborach samorządowych -  na razie w większości w wielkich miastach, wspólnym kandydacie na prezydenta i w 2015 r. wspólnych listach do Sejmu i Senatu. Jarosław Gowin wyjaśniał różnice w programach partii prawicowych. Wyraził też nadzieję, że wewnętrzny pluralizm, charakteryzujący partie tworzące nowy blok, tym razem stanie się fundamentem zjednoczenia się sił prawicowych w Polsce.
Na zakończenie organizatorzy spotkania z Jarosławem Gowinem zaprosili zebranych do udziału w następnym spotkaniu. Warto w tym miejscu przypomnieć, że dzięki działalności  Stowarzyszenia społeczno-kulturalnego „Solidarni w działaniu” Kępno odwiedziło wiele znamienitych postaci, wśród nich znaleźli się m.in. Ewa Stankiewicz, Rafał Ziemkiewicz, ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Jacek Kurski, Marek Jurek, Paweł Kukiz i Beata Kempa.
Grażyna Gatner










niedziela, 5 października 2014

JAROSŁAW GOWIN będzie naszym Gościem!


Zapraszamy do Gramofonu! Wtorek 7 października, godz. 18.00



poniedziałek, 1 września 2014

ZAPRASZAMY na spotkanie z redaktorem RAFAŁEM ZIEMKIEWICZEM! 

9 września 2014, 18.00



Błyskotliwy analityk i bystry obserwator
Mało jest w Polsce tak barwnych postaci jak Rafał A. Ziemkiewicz. To dziennikarz, który od 30 lat funkcjonuje w mediach jako autor felietonów i książek publicystycznych, ale także jako twórca powieści i opowiadań.
Ukończył Uniwersytet Warszawski. Karierę publicysty rozpoczął jako felietonista Najwyższego CZASu!. Pracował też jako dziennikarz i publicysta radiowy i telewizyjny. W 1995 został stypendystą National Forum Foundation. Pracował w krajowym biurze kongresowym amerykańskiej Partii Republikańskiej i wydziale prasowym jej stanowych struktur w Seattle.
Od 2013 roku związany z Telewizją Republika i poczytnym tygodnikiem Do Rzeczy.
Laureat Nagrody im. Janusza Zajdla i innych wyróżnień przyznawanych w plebiscytach czytelników fantastyki oraz Nagrody Kisiela za rok 2001, największą popularność zdobył sobie publicystycznymi książkami o meandrach naszej polityki i transformacji ustrojowej: Polactwo, Michnikowszczyzna. Zapis choroby, Czas wrzeszczących staruszków oraz Myśli nowoczesnego endeka.

Książka Jakie piękne samobójstwo to nowy rozdział w twórczości Ziemkiewicza. Do tego momentu dojrzewał w trakcie ostatniej dekady. To już nie jest zwyczajna publicystyka, to błyskotliwa analiza powodów, dla których na przestrzeni dziejów nasze bohaterstwo obracało się przeciw nam.
Stereotypy zawsze trudno obalać, bo tkwią w nas samych. Odruchowo dopasujemy wszystko, co wiemy i co przemyślimy, do konstrukcji, którą nosimy w sobie.

Gdyby istniał taki gabinet psychoanalityczny, do którego przychodzić mogą całe narody, nasz powinien być pierwszym pacjentem – pisze Rafał A. Ziemkiewicz we wstępie do książki Jakie piękne samobójstwo, i przekonuje, by z każdej opresji wyciągać wnioski.
Jakie piękne samobójstwo pokazuje genezę klęski i szuka przyczyn narodowej tragedii. Wskazuje przyczyny zagłady II Rzeczypospolitej. Inspiruje do zadawania trudnych pytań o przyczyny naszego upadku. Widzimy obraz Hitlera, z którym można było próbować zawrzeć porozumienie i razem z nim walczyć przeciw Stalinowi. Obraz Churchilla, który okazuje się tylko zwykłym gangsterem. Obraz Francji, której autor zazdrości sposobu, w jaki wykręcili się z wojny, która Polsce przyniosła zagładę.  

Może więc czas na to, by zmieniać naszą mentalność? Wyzbyć się samobójczych zapędów? Wyzbyć się strachu i poczucia niższości?

[fragment książki]
Polska, choć była pierwszą ofiarą Hitlera, choć pierwsza powiedziała mu „stop” i poniosła z tej racji ogromne straty, choć nie było frontu, na którym by Polacy nie przelewali krwi w walce z nazizmem i nie padali ofiarą jego zbrodni – do grona zwycięzców nad Hitlerem się nie załapała. Garstka polskich żołnierzy w maju 1945 wzięła wprawdzie z łaski Stalina symboliczny udział w szturmie na Berlin, ale jako jego niewolnicy, jako przepuszczone przez krwawą maszynę łagrów i egzekucji mięso armatnie Armii Czerwonej. A polskich żołnierzy na Zachodzie, równie symbolicznie, na niewypowiedziane głośno żądanie tegoż Stalina do londyńskiej defilady zwycięstwa zwyczajnie nie dopuszczono. Polska straciła miliony obywateli, zwłaszcza społeczne elity, połowę swego rdzennego terytorium, niepodległość i przynależność do cywilizacji zachodniej. Alianci, którym swój straszny los zawdzięcza, musieli i nadal muszą to w jakiś sposób uzasadniać. Muszą tę Polskę, dziwnie zawieszoną między stronami zmitologizowanego konfliktu, między jego zwycięzcami i przegranymi, odrzeć ze współczucia, z zasług i wytłumaczyć, że sobie na taki los zasłużyła. Inaczej potrzeba morału doznałaby uszczerbku i, jako się rzekło, młode pokolenia Amerykanów, Anglików i innych, karmione opowieścią o zwycięskiej, heroicznej walce dobra, reprezentowanego przez zachodnie demokracje i sprzymierzonych z nimi komunistycznych idealistów, ze złem, uosabianym przez Hitlera, mogłyby doznać przykrego uczucia dysonansu poznawczego.